Myśli na Boże Ciało

Posted by Włodek Kuliński – Wirtualna Polonia w dniu 2014-06-18

W dniu Wniebowstąpienia Jezus pożegnał swoich uczniów słowami: „Ja jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata” (por. Mt 28,20). Musiały one bardzo mocno utkwić w pamięci i w sercach apostołów, bo gdy tylko zgromadzili się razem i gdy powtórzyli słowa i gesty Chrystusa z Ostatniej Wieczerzy, to bardzo szybko odkryli, jak wielki dar przekazał im Pan. On rzeczywiście był obecny wśród nich w chlebie, który łamali, i w kielichu wina, który błogosławili i z którego pili, wspominając Jego mękę, śmierć i zmartwychwstanie. Nic więc dziwnego, że Eucharystia stała się centrum duchowego życia chrześcijan niemalże od samego początku istnienia Kościoła i jest nim do dziś. Uroczystość Bożego Ciała upewnia nas co roku, że obecność Chrystusa to nie jest tylko teoria ani pobożne życzenie chrześcijan. To jest fakt, którego każdy może doświadczyć, zbliżając się z wiarą do sakramentu Eucharystii.

Dlaczego uroczystość Bożego Ciała jest nam potrzebna

Od samego początku uczestnictwo w Eucharystii w każdą niedzielę było normalną praktyką duchową każdego ucznia Chrystusa. Podczas Eucharystii uczono się wiary, teologii i chrześcijańskiego życia. W średniowieczu jednak coraz częściej stawiano pytania o to, co dzieje się na ołtarzu w czasie Mszy św., oraz o sposób, w jaki zwykły chleb i zwykłe wino stają się Ciałem i Krwią Jezusa. Szukając właściwej odpowiedzi, ówcześni teologowie pisali piękne i głębokie traktaty o Eucharystii, należące dzisiaj do klasyki literatury teologicznej. W roku liturgicznym brakowało jednak odpowiedniego święta, które mogłoby wyrazić całe piękno i głębię katolickiej wiary w obecność Chrystusa pod postaciami eucharystycznymi. Brak ten uzupełnił Papież Urban IV, ustanawiając w połowie XIII wieku święto Bożego Ciała, w którym Kościół miał co roku oddawać cześć Chrystusowi Eucharystycznemu poprzez uroczystą Mszę św. i procesję. Święto Bożego Ciała jest więc bardzo potrzebne, ponieważ co roku przypomina nam, czym naprawdę jest sakrament Eucharystii. Liturgia w tym dniu składa się z dwóch zasadniczych części, a każda z nich przedstawia trochę inny wymiar sakramentu. Możemy powiedzieć, że Msza św. w tym dniu w sposób szczególny przedstawia nam Eucharystię jako owoc męki i śmierci Chrystusa, a procesja przypomina, iż w Eucharystii Chrystus jest obecny z nami w naszej codzienności.

Eucharystia to owoc Paschy Chrystusa

Liturgia Słowa oraz modlitwy mszalne w dzień Bożego Ciała ukazują, iż Eucharystia jest przede wszystkim pamiątką ofiary Jezusa Chrystusa i Jego ucztą paschalną, w której wierni uczestniczą poprzez przyjęcie Komunii Świętej. Piękne są starożytne opisy Mszy św. ukazujące jednoznacznie, iż wszyscy w niej uczestniczący przyjmowali Komunię św., gdyż mocno wierzyli, że w ten sposób jednoczą się z Chrystusem oraz ze swymi braćmi i siostrami. Być może to właśnie owo przekonanie o jedności z Chrystusem i z całym Kościołem w Eucharystii i przez Eucharystię było siłą pierwotnego Kościoła i dawało mu tak wielką moc do ewangelizacji całego świata.

Eucharystia to obecność w codzienności

Procesja w dniu Bożego Ciała ma także ogromne znaczenie dla wiary i życia chrześcijańskiego. Jest ona przede wszystkim wyznaniem wiary w obecność Chrystusa pod postaciami eucharystycznymi. Śpiewy, modlitwy, padnięcie na kolana, pięknie przystrojone ołtarze, błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem to znaki wielkiej czci dla Chrystusa obecnego dzisiaj w swoim Kościele. Eucharystyczny Chrystus, wychodząc na ulice naszych parafii, miast i wiosek, pragnie także wejść głęboko w nasze życie. Chrześcijaństwo zawsze sprawdza się w życiu, w codziennej walce o wierność Ewangelii, o powstawanie z naszych grzechów, o przebaczenie i o jedność. Sami nie jesteśmy w stanie z tej walki wyjść obronną ręką. Potrzebujemy obecności Chrystusa, Jego dotyku i Jego pomocnej ręki. Procesja w Boże Ciało jest znakiem takiej właśnie dynamicznej, braterskiej i miłosiernej obecności Chrystusa w codzienności naszego życia oraz w naszych zwykłych ludzkich zmaganiach o wierność Bogu i sobie.

Ks. dr Tomasz Bać, NDz

Nie masz uprawnien do przeglądania i dodawania komentarzy