Patron Dobrych Obyczajów…

(relacja z uroczystej Mszy św. 27. stycznia)

Na początek trochę wstępu: Kardynał Stanisław Dziwisz, osobisty sekretarz Jana Pawła II, wziął udział w sympozjum naukowym poświęconym wizycie papieża na Pomorzu Zachodnim, które odbyło się na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Szczecińskiego, 27 stycznia 2014 r. Osobisty sekretarz Jana Pawła II, oprócz udziału w sympozjum „Błogosławiony Jan Paweł II – Pamięć i wdzięczność na Pomorzu Zachodnim” zorganizowanym przez Wydział Teologiczny US, odwiedził również Arcybiskupie Wyższe Seminarium Duchowne, spotkał się ze szczecińskimi dziennikarzami i przekazał również relikwie św. Stanisława Biskupa Męczennika dla Bazyliki św. Jan Chrzciciela w Szczecinie. Odbyło się to podczas uroczystej Mszy św., w której uczestniczyliśmy ze sztandarem „Solidarności” Enei.

Św. Stanisław jest głównym patronem Polski (obok NMP Królowej Polski i św. Wojciecha, biskupa i męczennika); ponadto także archidiecezji gdańskiej, gnieźnieńskiej, krakowskiej, poznańskiej i warszawskiej oraz diecezji: lubelskiej, płockiej, sandomierskiej i tarnowskiej. Jan Paweł II nazwał go „patronem chrześcijańskiego ładu moralnego”. (materiał z zasobów Internetu)

Homilia kardynała Dziwisza wygłoszona podczas Mszy była więc, w swej zewnętrznej wymowie, skierowana na osobę Jana Pawła II, Sługi Bożego – a niedługo Świętego… Dziś, osobisty sekretarz ma w stosunku do osoby Papieża „pierwszy głos” pośród wszystkich duchownych i zapewne po śmierci Jana Pawła II stał się dla Kościoła szczególnym świadkiem całego pontyfikatu papieża Polaka. I w tym duchu starałem się uczestniczyć w tej Eucharystii. Istotnym wymiarem każdego spotkania z Bogiem jest nasza osobista postawa i płynąca z tego „spotkania” wewnętrzna refleksja – jako owoc niepowtarzalnej relacji człowieka z Bogiem. Mimo, że nie nam, ludziom, oceniać tej „relacji”, więc każda refleksja o uczestnictwie w Mszy św. typu: „warto było być” jest co najwyżej podkreśleniem naszego dobrego wyboru i miejsca i czasu. Wszystko, co ważne dzieje się więc poza wymiarem treści tego krótkiego sprawozdania…

W uroczystej Mszy św. uczestniczył nasz poczet sztandarowy „Solidarności” Enea Szczecin. Naszą organizację związkową reprezentowali: Paweł Rogala, Robert Sowiński i Zbyszek (piszący tę relację). Łącznie było dziesięć pocztów sztandarowych. Nie zauważyłem nikogo więcej z naszej firmy, może gdyby nie była to godzina piętnasta, a późniejsza..? Uczestników było wielu, przeważnie osób starszych, z różnych środowisk, z których wielu pamiętam z czasów stanu wojennego, pierwszych „wolnych” wyborów i dawnej wspólnej działalności związkowej. I po raz kolejny trzeba zdementować, że nie była to „Msza za Ojczyznę” (jak głosił zapraszający komunikat Zarządu Regionu) ponieważ była to Msza św. na zakończenie sympozjum i taki miała charakter. Modlitwa za Ojczyznę – za rodziny, których zadaniem jest cementować tożsamość domu i historii, wołanie o Polskę wolną, o mądrość narodu, pracę i sprawiedliwą zapłatę za trud tu żyjących, o szacunek dla człowieka i Boga – to jednak wciąż wymiar tęsknoty tego czasu, i często nadużywane hasło! Ale mogę się mylić…

Takim szczególnym momentem (dla mnie) było podkreślenie, że Św. Stanisław jest także patronem chrześcijańskiego ładu moralnego, a jak to dopowiedział Kardynała Dziwisz: „jest „patronem dobrych obyczajów…” Myślę, że ważnym jest, by ten patron Polski, w czasach dziś odmiennych od dobrych, miał choć trochę radości z orędowania pośród nas…

 P.S.   Składam szczególne podziękowania kolegom Pawłowi i Robertowi za ich dyspozycyjność i dbałość o sztandar. Były to ponad dwie godziny szczególnej służby! Często wymagamy (od świata!) wiele rzeczy wyłącznie dla siebie, ale tu mowa o czymś innym – o dawaniu…

                                                                                                 Zbyszek

Nie masz uprawnien do przeglądania i dodawania komentarzy