Tłumy szczecinian na orszaku Trzech Króli

Setki mieszkańców poszło w orszaku Trzech Króli w Szczecinie.Rapujący Herod, diabły, anioły, dorożka z królami, walka dobra ze złem i wspólne kolędowanie – tak było w poniedziałek na ulicach miasta. Wszystko za sprawą czwartego już Orszaku Trzech Króli.
Setki mieszkańców poszło w orszaku Trzech Króli w Szczecinie.
Setki mieszkańców poszło w orszaku Trzech Króli w Szczecinie. (fot. Andrzej Szkocki)

- Kiedy trzy lata temu organizowaliśmy w Szczecinie pierwszy Orszak Trzech Króli, w całej Polsce podobną imprezę przygotowywano tylko w 6 miastach – mówi Daniel Paszun, współorganizator szczecińskiego orszaku. – Teraz orszaki odbywają się w ponad 180 miastach w 7 krajach na trzech kontynentach. Widać, że ludzie pokochali to święto, ono zagościło w ich sercach.

Orszak Trzech Króli to największe na świecie jasełka uliczne, które pomagają nam w sposób niezwykły przeżyć Święto Trzech Króli. W Szczecinie imprezę zorganizowano już po raz czwarty. Królowie w otoczeniu aniołów, kolędników i mieszkańców z papierowymi koronami i śpiewnikami, wyruszyli spod urzędu miasta w samo południe. Stąd udali się aleją Jana Pawła II, przez pl. Grunwaldzki i pl. Żołnierza do Placu Orła Białego.

Po drodze czekało na nich wiele atrakcji m.in. występy grup teatralnych i zespołów, teatr ognia i bractwo rycerskie. Przy rektoracie Uniwersytetu Szczecińskiego maszerujących przywitał rapujący Herod, później wszyscy mogli obejrzeć nietypową walkę dobra ze złem.

- Niespodzianki szykowaliśmy do ostatniej chwili – mówi Paszun. – Mnóstwo osób zaangażowało się w organizację orszaku. Mieliśmy wiele prób i setki pomysłów. Wszystko po to, aby całość przyciągnęła kolędników nie zabrakło. Ulicami Szczecina w orszaku przemaszerowały setki mieszkańców z papierowymi koronami na głowach. Każdy otrzymał od organizatorów śpiewniki. Na placu Orła Białego na wszystkich czekała Święta Rodzina z dzieciątkiem Jezus.

- To bardzo fajny i nietypowy sposób obchodzenia Święta Trzech Króli, szczególnie dla dzieci – mówi Katarzyna Adamczewska ze Szczecina. – Przyszłam tu z córkami, które przebrały się w stroje aniołków. To dla nich świetna zabawa. Bardzo przeżywały przygotowania, chętnie śpiewają kolędy. W przyszłym roku też nas nie zabraknie.

 

Głos Szczeciński

Nie masz uprawnien do przeglądania i dodawania komentarzy