Akcja w Lidlu

Związkowcy twierdzą, że zarząd Lidla nie przestrzega praw pracowniczych. W całym kraju zorganizowali akcję protestacyjną, w ramach której płacili za nie jednogroszówkami. W Szczecinie odwiedzili sklep przy ul. Witkiewicza.

Zasypali groszami kasjerki Lidla w Szczecinie

Zasypali groszami kasjerki Lidla w Szcze…

Autor: Sebastian Wołosz

Marek Rudnicki
marek.rudnicki@mediaregionalne.pl

Solidarność podjęła decyzję o przeprowadzenie akcji protestacyjnej, polegającej na płaceniu jednogroszówkami, w kilku miastach Polski. W Szczecinie wybrano sklep przy ulicy Witkiewicza. Kierownictwo prawdopodobnie spodziewało się akcji. Jedna z pań instruowała kasjerki: – Nie liczcie, tylko od razu wszystko do kasy.

Związkowcy do zakupów wybrali batony. Gdy stanęli przed czterema kasami wysypali pieniądze. Kasjerki wolały je policzyć. Od razu utworzyły się kolejki do kas. Część kupujących wyszła bez zakupów ze sklepu.

- Od roku istnieją w Lidlu związki zawodowe, z którymi pracodawca nie chce rozmawiać – tłumaczy akcję Wojciech Woźniak z Solidarności.

- Odmawiają założenia zgodnie z prawem Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Pracownicy mają liczne nadgodziny, które trudno odebrać; w centrum dystrybucji zwiększono normy załadowania palety ze 160 kartonów na godzinę do 230, a pracują tam głównie kobiety itd – mówi przewodnicząca związków zawodowych Solidarność w Lidlu, Justyna Chrapowicz.

- Komisja zakładowa ogłosiła spór zbiorowy i mimo wyznaczonego terminu rozmów, pracodawca nawet ich nie podjął i nie ustosunkował się do pisma, choć zgodnie z prawem jest do tego zobowiązany – mówi Joanna Kruk z zarządu zachodniopomorskiego Solidarności.

Solidarność zapowiada, że akcja była tylko wstępem do bardziej drastycznych działań. Jeśli kierownictwo sieci nie przystąpi do rozmów, sklepy w całej Polsce mają zostać zablokowane jednogroszówkami.

za stroną : mmszczecin

Nie masz uprawnien do przeglądania i dodawania komentarzy