Kto jest dziś potężniejszy:

państwo czy koncern? Węgry są pierwszym krajem w naszej części kontynentu, który postanowił rzucić wyzwanie owym korporacjom Konflikt na Węgrzech między rządem Viktora Orbana a zagranicznymi koncernami energetycznymi jest tak naprawdę próbą sił – kto ustala dziś warunki gry: państwa narodowe czy międzynarodowe korporacje?


Przypomnijmy, że spór zaczął się jeszcze w 2010 roku, gdy rząd Fideszu nałożył 3-procentowy podatek kryzysowy na banki oraz wielkie firmy telekomunikacyjne, energetyczne i handlowe, zależne od kapitału zachodniego. Zakazał też tym koncernom obciążania kosztami owych podatków indywidualnych klientów przez podwyższanie usług. Krytycy węgierskiego premiera zarzucili mu, że jego działania nie mają nic wspólnego z wolnym rynkiem i bliskie są polityce wywłaszczeniowej rządów komunistycznych.

W odpowiedzi eksperci ekonomiczni Fideszu przytoczyli dane, z których wynika, że ciężar utrzymywania państwa – poprzez płacenie podatków – spoczywa dziś na barkach niezamożnych obywateli oraz małych i średnich firm, natomiast wielcy gracze biznesowi korzystają z różnorodnych ulg, przywilejów i wakacji podatkowych, które powodują, że mogą obniżać ceny swoich usług i eliminować przez to średnią oraz małą konkurencję.

Jest to zresztą zjawisko znacznie szersze i nie dotyczy tylko Węgier. Wielkie koncerny prowadzą bowiem politykę tzw. optymalizacji podatkowej. Tworzą skomplikowaną sieć spółek handlowych, holdingów oraz filii w różnych krajach, by transferować między nimi dochód aż do momentu, w którym podatki będą najmniejsze.

Według danych OECD aż 60 proc. transferów finansowych na świecie to przelewy wewnątrzkorporacyjne pomiędzy różnymi jednostkami tego samego podmiotu. W lutowym numerze miesięcznika „Eurogospodarka” z tego roku można przeczytać następujące dane:

Coca-Cola w swoich spółkach zamiejscowych w 2010 roku wygenerowała łączny zysk na poziomie 7 mld dol., za który sumarycznie zapłaciła ok. 1,2 proc. opodatkowania. Rekordzistą jest jednak Apple, który z 13 mld dol. oddał w podatkach 0,1 proc.

Wielkie koncerny są w stanie uzyskać dla siebie korzystne warunki funkcjonowania, gdyż dysponują olbrzymimi wpływami politycznymi oraz budżetami większymi niż budżet niejednego państwa europejskiego, nawet średniej wielkości.

Węgry są pierwszym krajem w naszej części kontynentu, który postanowił rzucić wyzwanie owym korporacjom. Warto obserwować ich zmagania, gdyż wynik tej batalii może wpłynąć na politykę wobec koncernów także innych rządów, m.in. Polski.

Nie masz uprawnien do przeglądania i dodawania komentarzy