Tak się doi państwowe spółki:

 

odprawa dla Wasiak… na waciki. Ile dostali inni!

opublikowano: 4 października 2014, 12:02 · aktualizacja: 4 października 2014, 12:24

fot. wPolityce.pl/"Fakt"
fot. wPolityce.pl/”Fakt”

 

Pół miliona zł odprawy dla Marii Wasiak, która wskutek nacisku opinii publicznej oddała pieniądze na cele charytatywne, to wcale nie rekord wśród wypłat na odchodne z państwowych spółek.

Spółki skarbu państwa to prawdziwe dojne krowy dla ich prezesów. Odchodząc zespółki, jej władze mogą liczyć na bajońskie odprawy. Takich pieniędzy zwykły człowiek nie widzi przez całe życie!

— pisze „Fakt”.

Gazeta podaje przykłady gigantycznych wypłat. 6,9 mln zł wyniosły odprawy dla zarząduPGE. Jak zaznacza „Fakt”, nie wiadomo, jaka część tej kwoty trafiła do kieszeni Krzysztofa Kiliana, dobrego kolegi Donalda Tuska.

W nagraniach z afery taśmowej plotkowano, że poszedł do PGEtylko po to, by wziąć odprawę

— przypomina „Fakt”.

1,2 mln zł dostał na pożegnanie z Giełdą Papierów Wartościowych Ludwik Sobolewski.

Odszedł w atmosferze skandalu, bo nakłaniał firmy giełdowe do sponsorowania filmu, w którym główną rolę grała jego nowa partnerka życiowa Anna Szarek

— podaje gazeta.

Prawdopodobnie około 720 tys. zł otrzymał natomiast Krzysztof Grendowicz na odchodne ze spółki Polskie Inwestycje Rozwojowe.

Jego niedawną odprawę utajniono, ale prezes spółki nazwanej przez Bartłomieja Sienkiewicza „ch.., d… i kamieni kupa” zarabiał 60 000 zł miesięcznie. Dostał przynajmniej równowartość rocznej pensji (to 720 tys. zł)

— wylicza „Fakt”.

Ministerstwo skarbu ma ponoć zlikwidować kosmiczne odprawy.

CZYTAJ WIĘCEJ: Prezesi państwowych spółek bez odpraw? Resort przygotował ustawę

Karpiński wydał jedynie rekomendację, by w nowych kontraktach podpisywanych z członkami zarządów spółek Skarbu Państwa nie były zapisów o wielkich odprawach.Prace nad projektem stosownej ustawy dopiero trwają. Ma się w nie włączyć sama premier. O chęci uregulowania kwestii odpraw milczą jednak ministrowie gospodarkiJanusz Piechociński czy infrastruktury Maria Wasiak, czyli organy właścicielskie spółek kolejowych czy węglowych

— komentuje dziennik.

Czy zapowiedzi szefa resortu skarbu Włodzimierza Karpińskiego okażą się tylko grą pozorów?

Nie masz uprawnien do przeglądania i dodawania komentarzy